Wpisy z okresu: 6.2007

    1st time.

    5 komentarzy

    Zaufałem Ci, jak nikomu, kogo nosi matka Ziemia.

    btw – tak, tytuł można rozumieć różnorako.

    Patrz!

    9 komentarzy

    Toczę pianę z pyska. Znowu wkurwiony na każdy przejaw dobroci, pierdolonej miłości, czy innego zajebanego gówna.
    Brodzę we własne krwi, toczonej z wielu ran. Upadłem na kolana. Mrok spowija wszystko wokół.
    Mruże oczy. Niech ktoś zapali światło. Ale te dni są daleko.
    Za daleko.
    Nastał Czas Ludzi Cienia. Tak jak przepowiadali. Mrok powrócił.

    Tylko czy nauczysz się z nim żyć…

    LCA

    1 komentarz

    [)|@(z360 ||@X/3+ +`/ |/|||13 ||13 |20z|_||/|13$z…

    wrrr,,,

    2 komentarzy

    Kopnę Cię kiedyś w dupę.
    Tak mocno, z miłości, hihi.

    Ostatni raz w życiu poprosiłem o cokolwiek.
    Albo dam radę sam, albo polegnę. Co do tego drugiego to i tak mi wszystko jedno, bo w sumie i tak już poległem. Tylko, że się jeszcze ruszam i istniej szansa na powstanie znowu. A jak polegnę teraz, znaczy we wtorek, to już na dobre.
    Zresztą zaczyna mi to wszystko wisieć, bez wyjątku.

    Convoiter.

    1 komentarz

    Każdym milimetrem swojego ciała pragnę poczuć każdy milimetr Twojego ciała.
    Chcę czuć Twój oddech, który cenniejszy niż tlen.
    Wszędzie poczuć Twój subtelny dotyk.
    Oddychać Twoim zapachem, który objemnie mnie.
    Poczuć Twoje ciepło, gdy owijesz się swoim ciałem w okół mnie.
    Usłyszeć Twój kojący głos, który otuli mnie.
    Znowu utopić się w oceanie czułości.
    Ścisnąć Twoją dłoń.
    Poczuć Twoją nogę na moim udzie.
    Patrzeć na Twoje ciało jak podnosi się i opada, kierowany miarowymi oddechami.
    Zatracić się w Twoich ustach.
    Zanurzyć się w tych zielonych jeziorkach o cynamonowych brzegach.
    Czuć to napięcie w każdym dotyku.
    Wilgotny język na skórze.
    Gorąco bijące z Ciebie.
    Miłość i bezgraniczne uwielbienie we wszystkim co robisz.