Wpisy z okresu: 9.2008

    Ostatnie godziny tu. Tu gdzie tyle czasu przeciekło przez palce. Raz szczęśliwe chwile a raz złe. Różnie bywało, ale najczęściej miałem oparcie w tych czterech ścianach. A teraz te ściany zostawiam…
    I moje osiedle. Nie ludzi, ale mój beton kochany. Tyle razy pływałem w ocenia szarości. Moim oceanie. I też go zostawiam. Jakim debilem trzeba być, by zostawiać swój własny ocean…
    Tu wszystko znam, tam pobierżnie. Ale i tak w przedbiegach przegrywa z moi środowiskiem. I jeszcze mnie wkurwia, że ona jest przywiązana do rodziców.
    Ehhh, żegnaj domku. I will miss U.

    Efekt docieraia się w toku. Powoli widzę zmiany, które mi sie podobają. Sam się też zmieniam i mam nadzieję, ze zmiany te widać. Ogólnie jest ok, ale nie super. Bo supe to taki niedościgniony ideał, hyhy.

    Co do planów na jutro czy za tydzień… Och tu już zaczynają się schody. Chodzi mi po głowie pomysł stworzenia strony z recenzjami muzycznymi mojego autorstwa jak i moich znajomych. Chcę wreszccie skończyć jakiś trakc na kompie (bo na PSOne było ich wiele). Ale nie tylko skończyc – chcę by mi się podobał. A to jeszcze trudniejsze, bo jestem kurewsko krytyczny wobec tego co robię na pc. No ale mam nadzieję, że mi się to teraz uda. Niekończąca się opowieść z nagrywaniem hdd na dvd nie będzie miała tu kontynuacji, bo to niekończąca się opowieść. Ale z tym też ruszyłem do przodu.

    Definitywnie po zrobienie tego co wyżej mam zamiar się pożądnie najebać a następnie zacząć szukać wytwórni…