Wpisy z okresu: 12.2009

    Mam w chuj nieobecności do zaliczenia z tak debilnych przedmiotów, że aż żal dupę ściska. I to jeszcze w ym tygodniu przed świętami. A no ruski. Pięknie po prostu!
    Najchętniej to bym rzucił w pizdu te studia i poszedł na zaoczne – tam przynajmniej chuja bym robił i takie same oceny dostawał jak normalnie.
    Szkolnictwo wyższe made in Polska – farsa, porażka, kupa.

    Udało mi się. Wytrzymałem! Nie ważne, co będzie, ważne, że ja pokonałem sam siebie.

    Ciągle brak pasji, ale walczę by ją mieć. Mimo, że sam zabijam to co dobre koło mnie.