Wpisy z okresu: 11.2011

    Sen.

    1 komentarz

    Śniłaś mi się dziś. Nadal miałaś ten pamiętający dzieciństwo uśmiech. Taki dziewczęcy i radosny. Na karku jawiła się delikatna skóra, od której biło ciepło. Nie miałaś warkoczyków, o nie. Przecież jesteś już kobietą. Tak dawno Cię nie widziałem, że nie jestem pewien czy wyglądasz tak, jak podpowiedziała mi moja wyobraźnia. Pewnie mnie nie pamiętasz. Powracasz co jakiś czas jednak w moich snach. I zawsze jesteś tak blisko, jakby te wszystkie śmieszne rzeczy, z perspektywy czasu, przerodziły się w astralną więź.

    Ciekawe czy masz tak samo.

    Fuck.

    Brak komentarzy

    Tak wielu rzeczy żałuję.
    Tylu nienawidzę.
    Kurwa.