Chciałem wczoraj napisać, przelać życiowe rozterki na ten kod zero jedynkowy. I co? Gówno. Nowy silnik blog.pl ssie pałkę nawet bardziej niż poprzedni. Nie mogę zalogować się z Firefoxa, muszę używać gównianego Chrome.
Do tego, przy przyniesieniu, tępę chuje nic nie mówią, skasowały wszystkie linki i ich kategorie, które miałem. Tak więc nie mam żadnych obecnie, nigdzie zapamiętanych czy coś. Ekstra, widać, że pełna profeska. A warto przypomnieć, że ja jeszcze jestem z ludzi, którzy za założenie bloga zapłacili.
Pomijam już wygląd, bo szablon jak jest chujowy każdy widzi. Za to co się dzieje w adminowni, o panie. Mnóstwo kurwa opcji nie potrzebnych, jakiś powiązań i chuj wie jeszcze czego. Kurwa czy to tak trudno zrozumieć, że nie każdy ma potrzebę bycia „blogerem z salonów”. Jakbym chciał być „celebrytą”, to nagrałbym jakiś durny filmik i wjebał go na yt, podbił oglądalność, albo tylko gadał coś, co jest kontrowersyjne. Ale ja chcę tylko pisać co we mnie.
W dupie ma mnie blog.pl, ja również mam go w dupie. Szukam innego miejsca. Tu jest zbyt chujowo. No chyba, że znajdę normalny szablon.