| To co nadal jest we mnie... Tak głeboko... Czego można dowiedzieć się. |
|
strona główna |
2012-01-13 13:54:25 Czego można dowiedzieć się.Okazało się, że radio studenckie, nie jest dla wszystkich, bo ma profil „popowo-rockowy”. I nic to, że mają kilka audycji autorskich na krzyż i niską słuchalność, która mogłaby być podreperowana reklamą, którą bym załatwił. Lepiej trzymać się tego, żeby grała tam prosta muzyka. No ale czego wymagać od radia, gdzie kawałkiem tygodnia jest coś od Kazika, a szefowa nie rozróżnia trance od techno? Nie jestem zawiedziony, bo nawet się tego spodziewałem. Trochę ambitniejszej muzyki, mniej mainstremowej i już biedna szefowa się zgubiła. No ale przecież nie załamię się, bo nie będzie mnie słuchać 2,5% ludzi w mieście. Bo taka jest średnia słuchalność i jakoś nikt nie wpadł na to, że może dlatego, że nie oferują nic, czego by nie było w Esce czy Planecie. No ale cóż. Kupując dwa lata temu telefon (zmusili mnie!), było kilka ciekawych opcji do wyboru. A teraz? Teraz za telefon, który chętnie bym wziął, karzą sobie płacić tysiąc dwieście złotych. I to w abonamencie za osiemdziesiąt złotych. No bez przesady. Co lepsze, w Playu są droższe telefony niż w takim Orange. No niebywałe. I chyba raczej rozstanę się z Playem, skoro sądzi, że nie mając mi do zaoferowania żadnego fajnego telefonu zostanę z nim. Może i ofertę nadal mają najlepszą, ale chciałbym zmienić telefon na coś na Androidzie. Od dwóch dni dobija się do mnie bok, bo kończy mi się niedługo umowa. Ale nie sądzę, by mi mieli coś do zaoferowania ciekawego. Jak nie, przeniosę sobie najwyżej numer do innego operatora. Bo numer mam fajny i, uwaga, zapamiętałem go. Więc nie mam zamiaru uczyć się nowego. Vectra jest w stanie obudzić się po tylu latach i zacząć naliczać odsetki za nieopłacone w terminie rachunki. Ani nie wiem ile wynosi stawka za dzień zwłoki, ani od jakiej kwoty, a może jest stała? W każdym razie to zaczyna być zabawne, bo nie potrafią czasem tumany utrzymać dobrej prędkości, bo jak łącze zamuli, to z 128 Mb/s robi się 6MB/s. Ale co tam takie małe niedogodności techniczne, najważniejsze by jeszcze odsetki dojebać. Btw – laska z boku z Playa się do mnie dodzwoniła. Telefon, który mnie interesuje – jasne, że miałby pan taniej (abonament mam za siedem dych od dwóch lat btw): z 689 zł na 609 zł. Parsknąłem śmiechem i powiedziałem, że idę do konkurencji, na co usłyszałem, że telefony konkurencja może i ma taniej, ale abonamenty gorsze, minut mniej dostanę. Zamknęła się dopiero jak jej powiedziałem, że przecież przy przenoszeniu numeru, dostaje się najczęściej dwa razy więcej minut. Ehh, widze, że Play zaczął dawać dupy. skomentuj (0) |