| To co nadal jest we mnie... Tak głeboko... To nic, nie ma nas. |
|
strona główna |
2012-01-25 11:46:07 To nic, nie ma nas.Nie ma i nie będzie zapewne jeszcze przez długi okres czasu zrozumienia dla nas. Podobno jesteśmy przyszłością tego kraju. Nie bardzo to widać. Bo nie ma dla nas zrozumienia. Bo ja nie mogę, jak wielmożny pan profesor zachorować. I chuj w to, że masz człowieku zwolnienie, nawet jakby było podopisane przez samego ministra zdrowia to nic nie da, bo przecież wielmożny pan profesor ma wyjebane - nie musi Ci tego przyjąć. I to nic nie znaczy, że na początku swoich "interesujących" wykładów powiedział, że nie będzie list, że nie trzeba chodzić, byle sala była w połowie pełna. Kurwa, co tam, że już na trzecich zajęciach zaczął ową listę puszczać. Przecież nie ważne co powiedział wcześniej, może wszystko robić, w końcu to on nam robi łaskę, że da wpis. Tylko szkoda, że w swojej mądrości zapomniał, że bez nas nie będzie mieć pensji. I mam nadzieję, że jak będą studia płatne to zlikwidowana zostanie katedra kształcenia pogodynek. Siadam na przystanku i patrzę na tak samo wyglądające dziewczyny. Każda mysli, że jest miss, że wygląda zajebiście. Wszystkie toną w morzu czerni albo w szarości, ale jak zapytasz to powiedzą, że mają swój styl. Popierdalają albo w różnych wariacjach oficerek albo w tych kapciach, które tej zimy były tak wszędzie lansowane. I ponownie są oryginalne. I już nawet nie zastanawiam się co siedzi w ich głowach, albo skąd czerpią inspirację. Mam wyjebane, bo klony przemijają; są nudne. I siedzę teraz pijąc nowy wynalazek Wyborowej - citrus Squeeze, bo już nie mam siły. Nie chcę znów tracić czasu grając, choć wiem, że dzięki temu dobiłbym do piętnastej, a wtedy już nie pogram. Chciałbym złapać kogoś za rękę i pójść na kampus, usiąść w śniegu i śmiać się z tego jak jutro przez to będę zdychać z czterdziestopniową gorączką. Ale to się nie stanie. Topię świat, który jest wokoło w muzyce i Wyborowej. Wiem, że nie jest to rozwiązanie, mądre też to nie jest, ale rozpływam się słysząc nowy album Moonbeam. On zabiera mnie daleko, tam gdzie jest spokój i tak jak chcę. A Wyborowa rozgrzewa mnie od środka. Ktoś musi. skomentuj (1) |